
Dziś chciałabym zaprosić Was do recenzji różu w kuleczkach Alverde. Szczerze mówiąc, nie przepadam za tą formą różu. Najbardziej odpowiada mi sypki lub w kamieniu. Mineral Blush Pearls kupiłam spontanicznie. Czy żałuję zakupu? Skoro perełki pojawiły się w ulubieńcach, już pewno wiecie, że bardzo je polubiłam. Zapraszam do recenzji. Mowa o odcieniu nr 20 Wonderful Dawn
opis producenta: Róż w formie perełek w dwóch różnych odcieniach wyczarowuje piękny, naturalny rumieniec na policzkach. Perełki są harmonijnie dobrane i nadają cerze blasku.
Jak już pisałam nie lubię kosmetyków w formie perełek. Wbijają się one w pędzel, rozsypują i wg. mnie są bardzo nieporęczne. Dlaczego więc perełki Alverde tak mnie oczarowały? Przede wszystkim za śliczny cukierkowo-różany odcień na skórze i delikatne, absolutnie nienachalne rozświetlenie. Nie lubię płaskich, matowych róży. Nie lubię także dyskotekowo-brokatowych. Wonderful Dawn Alverde bardzo mi odpowiada. Nakładanie nie jest trudne. Należy pomiziać kuleczki okrągłym pędzlem i hop na policzki. Fakt trzeba sprawdzić, czy w pędzlu nie zapodziała się jakaś kuleczka. I to przyznaję wada kosmetyku. Poza tym róż jest trwały, nie ściera się tak łatwo i nie zmienia odcienia. Cena całkiem przyjemna (mam na myśli oczywiście drogerię DM, nie wiem jak sprawa ma się na Allegro) Jest także wydajny. Póki co nie widzę zużycia, a nakładam go codziennie. Mogę zatem róż jak najbardziej polecić.
Próbowałyście już może różu w takiej formie?
Ciekawa jestem Waszych wrażeń :)
Nie miałam nigdy takich kuleczek :)
OdpowiedzUsuńNie miałam nigdy kuleczek,ale te wyglądają kusząco :)
OdpowiedzUsuńNie próbowałam jeszcze kolorówki alverde, na pewno spróbuję:)
OdpowiedzUsuńPolecam :)
UsuńKuleczek nigdy nie miałam, tylko róż w formie prasowanej, który jest jednym z moich ulubieńców. Muszę jednak i kuleczki spróbować
OdpowiedzUsuńUżywam tylko sypkich róży Everyday Minerals- póki co są dla mnie idealne ;)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa, jak owe kuleczki Alverde prezentują się na twarzy- Koszyczku, może wrzucisz jakieś zdjęcie makijażu z nimi w roli głównej? :)
Z tym jestmały problem, ponieważ nie potrafię "złapać" aparatem makijażu na twarzy. Tym bardziej, że zimowe światło jest beznadziejne, a specjalnych lamp nie mam :/
UsuńOj, znam ten ból- bywa, że zrobienie dobrego zdjęcia staje się niemożliwe przez to słabe, smutne światło :(
UsuńTo może gdy aura będzie bardziej łaskawa...? ;)
Ja używałam kuleczek Oriflame tych z Gordani Gold i przyznam szczerze na początku byłam w nich zakochana przez pierwsze pół roku były moim KWC niestety z biegiem czasu tracą swoje właściwości...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że Alverde mnie nie zawiedzie :)
UsuńBardzo ladny odcien :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńWolę jednak w kamieniu tradycyjne, ale może bym się przekonała po wypróbowaniu:)
OdpowiedzUsuńWarto spróbować :)
Usuńnie miałam jeszcze różu w takiej formie.
OdpowiedzUsuńNie stosuje różu ale zawsze mnie kusi by jakiś sobie kupić a ten wygląda tak uroczo i zachęcająco. Jednak obawiam się, że jedynie zasili moje szeregi na półce z produktami, które mi zalegają...a to dlatego, że nie preferuje makijażu na co dzień a tylko okazjonalnie.
OdpowiedzUsuńMam je i również bardzo lubię :))) chociaż muszę przyznać, że kuleczki potrafią czasami sprawić problemy, co nie zmienia faktu, że czesto po nie sięgam :)))
OdpowiedzUsuń